Chmury są niesamowite, ale dopiero jak jeździsz ponad nimi:) Po rannym treningu slalomu wyskoczyłem zobaczyć co na Kasprowym? Na szczycie słońce i 30 cm świeżego puchu -bajka!




SkiMovie Sezon2012. A few shots from Krippenstein by Lukas Gabriel.
Prezentujemy kilka ujęć z Naszego ostatniego wyjazdu do Krippenstein w Austrii. Jeździł, ze mną lokalny rider Simon Hofstädter, który pokazał sporo dobrej jazdy. W Krippen zastaliśmy masy śniegu, przez 3 dni padało bez przerwy. W ostatni dzień wyszło słońce i udało się zrobić kilka naprawdę dobrych ujęć. Niestety Łukasz w filmie umieścił tylko, krótkie przebitki ze słabszego sortu. Enjoy!
Training.
Sickness:(
Nie odzywałem się bo u mnie nic ciekawego… Ostatnie kilka dni spędziłem w łóżku walcząc z chorobą i przemęczeniem. Statystyki to 55godznin snu w ciągu ostatnich trzech dni. Tak musiał się skończyć mój wypad do Vratnej gdzie już byłem chory. Natomiast nadrobiłem zaległości kinowe spędzając miło czas w Warszawie. Polecam „Dziewczynę z tatuażem” David’a Fincher’a, nawet nie zauważyłem kiedy minął prawie trzy godzinny seans. Od dzisiaj zaczynam treningi: bieganie, we wtorek siłownia i gimnastyka i później powrót na narty. W weekend chcę wystartować w pierwszych slalomach w tym roku w Karlovie pod Predadem. Nasz kolega, ze Słowacji Adam Zampa „rozbroił system” 3miejsce w Pucharze Europy w slalomie gigancie w Zell am See i 7 fis punktów. Gratulacje! Nigdy w życiu bym nie pomyślał, że może dojść do takiego poziomu w tak krótkim czasie, jeszcze trzy lata temu jeździł równo, ze mną.

Zima nie odpuszcza, nawet w Warszawie puch za oknem.

Coverage z Krippenstein, SkiMovie 2012 Lukas Gabriel
6th place, 43 fis-points.
Z dziesiejszego dnia mogę być zadowolony. W drugim slalomie gigancie we Vratnej zająłem 6 miejsce równocześnie zjeżdżając swój najlepszy wynik -43fis punkty. Wygrał Vladimir Siran, ze Słowacji. Najszybszy z Polaków był Filip Rzepecki zajmujący 5 miejsce. Swoje pierwsze zawody fis zaliczył mój młodszy brat Antek, debiutanckie 57miejsce i 113fis punktów to bardzo dobry wynik -gartulację. Umieszczam, krótkie video z jednego z moich przejazdów. Sory za kiepską jakość nagrania.

FIS Race Vratna.
Jesteśmy po pierwszym slalomie gigancie we Vratnej. Zawody ukończyłem na 10 miejscu zjeżdżając 48 fis punktów. Uważam, że to całkiem przyzwoity wynik. Startowałem z 23 numerem, niezła jazda w pierwszym przejeździe dawała mi ósme miejsce, dużo błędów i słabszy drugi przejazd pozostawił lekki niedosyt. Wygrał Martin Razus, ze Słowacji. Jutro kolejny gigant. Wyniki zawodów
Travel. On the luggage.
W poniedziałek późno w nocy wróciłem do Krakowa, po szybkim przepakowaniu i zmianie nart freerideowych na gigantowe dzisiaj popołudniu wyjechałem do Vratnej na zawody FIS. Życie na walizkach daje grubo popalić. Jestem chory, ale mimo tego bardzo zależy mi na tym starcie i poprawieniu fis punktów. Niższe fis punkty -lepsze numery startowe w dalszej części sezonu! Nie wiem czego mogę się jutro spodziewać po tak długiej przerwie? Wieczorem odwiedziłem Adventure Sports Store w Zakopanem przeprowadzając mini szkolenie na temat nart Rossignol Super7, S7 i S3, które w świeżym śniegu sprawują się świetnie. Do usłyszenia jutro.



Krippenstein day4 „Powder”
Po ostatnich dniach opadów doczekaliśmy się słońca. Nie przemęczając się czwartego kryzysowego dnia zjechaliśmy tylko kilka razy. Nigdy w życiu nie jeździłem w tak lekkim śniegu, który rozsypywał się na wszystkie strony… Jutro zaraz po jeździe wracamy do Polski, a ja prosto z Krakowa jadę na zawody FIS do Vratnej(Svk).

Krippenstein day3 „That was awesome dude”
Kolejny świetny dzień, więcej nie będę zdradzał -zobaczycie w swoim czasie. Dzisiaj dołączył do nas lokalny rider Simon Hofstädter, który w bieżącym sezonie spędził już 47dni poza trasą w śniegu po same pachy. Simon bedzie współpracował z nami do końca sezonu. Dzięki niemu trafiliśmy w dzikie miejsca. Szok -”Alaska!”. Wyjazd przedłużamy do poniedziałku.


„Bar casablanca” iglo, ognicho, picnik…

Krippenstein day2 „Backcountry”
Lekki opad śniegu w nocy, mocny w ciągu dnia oraz mgła w górnych partiach gór zmusiły nas na jazdę w lesie. Zaplanowane linie przejazdów zostawiamy na kolejne dni w dodatku, że cały czas mocno sypie, a prognozy mówią o słonecznej niedzieli. Wieczorkiem wypoczywaliśmy w kompleksie saun w Bad Ischl. Do usłyszenia jutro. 
Wojtek Szczepanik, Lukas Gabryelski, Darek Orlicz








